Pielgrzymowanie z Parafii Poręba do Matki Boskiej w Kodniu w aurze błogosławionej winy 2013

Pielgrzymowanie na rowerze z Parafii św. Barbary w Porębie do Sanktuariów maryjnych staje się już tradycją, jako że po pielgrzymkach do Wilna, Loretto n/Liwcem, Zarąb Kościelnych, parafianie Porębscy postanowili odwiedzić Matkę Bożą Kodeńską w Kodniu. Przyłączyli do nich współbracia w pielgrzymowaniu z ościennych parafii, a nawet tych dalszych z diecezji łomżyńskiej. Organizatorzy: Kasia, Paweł i Sławek zapewnili bezpieczne i radosne pielgrzymowanie 52 osobom, zaś trzech kapłanów objęło  wszystkich opieką duchową.

Od 22 do 27 lipca 2013 r. przemierzyliśmy ponad 500 km, składając hołd Matce Bożej w sanktuariach i kościołach, spotykanych po drodze. Zaplanowana przez organizatorów trasa wiodła m.in. przez Brok, Zuzelę, Ciechanowiec, Ostrożany, Drohiczyn, Konstantynów do Kodnia. W powrotnej drodze zaś przez Dobratycze, Pratulin, Grabarkę, Hodyszewo, Czyżewo i Zaręby Kościelne do Poręby.

Galeria zdjęć

1 dzień Poręba - Ciechanowiec

2 dzień Ciechanowiec - Konstantynów

3 dzień Kodeń

4 dzień Kodeń - Mielnik

5 i 6 dzień Mielnik - Hodyszewo - Poręba

Każdy poranek witaliśmy Godzinkami do NMP, by po śniadaniu zmierzać do celu w chłodzie lub upale, dobrą lub złą nawierzchnią dróg, pod górki lub zjazdami w dół, uśmiechnięci lub zamyśleni, radośni lub zasmuceni, ale pełni nadziei w miłosierdzie boże, z wiarą w uzyskanie łask i przebaczenie win.

Rozmodleni ze skruszonym sercem wśród złocistych pól lub na skraju lasu chwaliliśmy Boga rozpamiętywaniem cząstek Różańca swiętego i Koronkę do Miłosierdzia Bożego, modlitwę Anioł Pański, a przede wszystkim uczestniczyliśmy w codziennych mszach świętych, przystępując do Komunii świętej, kończąc dzień Apelem Jasnogórskim.

Przewodnictwo duchowe ks. Prałata Andrzeja Grzybowskiego Proboszcza Parafii w Porębie, ks. Eugeniusza Kalwa, Proboszcza Parafii Sant Anton w Austrii i ks. Kazimierza Ostrowskiego wykładowcy śpiewu i muzyki kościelnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży dodawało nam sił i mobilizowało do wysiłku nie tylko fizycznego w pokonywaniu kolejnych kilometrów, ale też do żarliwszej modlitwy i przemyśleń nad hierarchizowaniem wartości oraz własnych celów i zadań życiowych.

Dobrze przeżyta pielgrzymka może bowiem sprawić, że człowiek otworzy się  i na Boże Słowo i na drugiego człowieka bardziej. Zauważyć może w sobie i u współpielgrzymujących te najistotniejsze wartości: wiarę, nadzieję i miłość, którymi powinniśmy kierować się każdego dnia.

„500 km. mniej do nieba” – powiedziała na trasie jedna z „sióstr”- rozbawiło nas takie stwierdzenie, ale jak to dobrze myśleć, że bliżej nam do nieba! A czy wolno, nam tak myśleć? Sądzę, że tak, acz za pośrednictwem Maryi Matki Boga. Tej w wizerunku cudami słynącym obrazie w Kodniu, którego dzieje zachwycają aż po łaskę „błogosławionej winy”, Tej w cudownym obrazie Ciechanowieckiej Matki Bożej Słuchającej, i Tej obdarzającej cudami w Ostrożanach i Hodyszewie. A także za wstawiennictwem Unickich Męczenników Podlaskich z Pratulina i Sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego z Zuzeli. Oraz wszystkich tych, którzy nam dobrze życzą i wybaczają słabości, tym którzy troszczyli się i pomagali nam w drodze,  obdarzając dobrym słowem i uśmiechem. Pielgrzymowanie zbliża do Boga i ludzi, dlatego też dziękując sobie nawzajem za wspólne pielgrzymowanie, odśpiewano organizatorom głośne „sto lat!”, z gotowością na udział w kolejnej przygodzie, która przybliża do nieba.

Maryla Puścian